16.06.2017

„Jerzy Jarnuszkiewicz. Notatki z przestrzeni” i „Możliwość rzeźby. Pracownia Jerzego Jarnuszkiewicza”

Piotr Policht
Tekst opublikowany w magazynie Szum 17/2017
Krzysztof Chromiński, Wiktor Gutt, Waldemar Raniszewski, Rozmowa plastyczna, 1973, fot. Archiwum Wiktora Gutta
„Jerzy Jarnuszkiewicz. Notatki z przestrzeni” i „Możliwość rzeźby. Pracownia Jerzego Jarnuszkiewicza”
Krzysztof Chromiński, Wiktor Gutt, Waldemar Raniszewski, Rozmowa plastyczna, 1973, fot. Archiwum Wiktora Gutta
Jerzy Jarnuszkiewicz za sprawą dwóch zazębiających się wystaw doczekał się w końcu wzorcowego przypomnienia i umocowania w kanonie rodzimej historii sztuki ostatniego wieku.

Jerzy Jarnuszkiewicz. Notatki z przestrzeni, kuratorowane przez Waldemara Baraniewskiego w Zachęcie, oraz Możliwość rzeźby. Pracownia Jerzego Jarnuszkiewicza, przygotowane przez Agnieszkę Szewczyk w Salonie Akademii, to wystawy wręcz akademickie, choć w pozytywnym sensie – w obu przypadkach kuratorzy stawiają na klarowną klasyfikację aktywności Jarnuszkiewicza, do pewnego stopnia w układzie chronologicznym, raczej nie eksperymentują z wystawienniczymi formatami, efektownie, ale mimo wszystko subtelnie grając aranżacją. Jednak stawką  jest przedstawienie Jarnuszkiewicza jako artysty wciąż od akademizmu uciekającego. Pozostającego w stanie gorączkowego napięcia, nieufnego wobec komfortowego osiadania przy opanowanych stylistykach rzeźbiarza i jeszcze ciekawszego dydaktyka – rozbijającego schematy i stawiającego studentom wymagające i nieszablonowe zadania, by szybko zdobyli się na samodzielność i otrząsnęli z wyuczonych schemat.

Wystawę w Zachęcie otwiera Mechanizm z 1968 roku, metalowa rzeźba z obłych, złotawych element.w wkomponowanych w czarną siatkę, sygnalizując, która część dorobku Jarnuszkiewicza doczekała się tu największej uwagi. Wybór wydaje się nieprzypadkowy; Mechanizm należy do tej grupy geometrycznych kompozycji przestrzennych, w których Jarnuszkiewicz wykorzystywał nie proste, abstrakcyjne formy, ale znalezione fragmenty przedmiotów – narzędzi, rur czy nawet pocisk.w. W Mechanizmie uchwycona więc została formalna zachłanność Jarnuszkiewicza, który w poczuciu niedosytu i wyczerpania formuł poruszał się przez całe życie wahadłowym ruchem między figuracją a abstrakcją.

Czytaj więcej w magazynie Szum 17/2017

Zobacz też