7 – 13 listopada

Redakcja
Jacek Damięcki, Jan Goots, Pawilon Belgijski na Expo ’92 w Sevilli, praca konkursowa, 1989, Archiwum Jacka Damięckiego, dzięki uprzejmości Fundacji Polskiej Sztuki Nowoczesnej
7 – 13 listopada
Jacek Damięcki, Jan Goots, Pawilon Belgijski na Expo ’92 w Sevilli, praca konkursowa, 1989, Archiwum Jacka Damięckiego, dzięki uprzejmości Fundacji Polskiej Sztuki Nowoczesnej

Kraków

Potencja to kolejna udana inicjatywa artystyczna w Krakowie. W przededniu Święta Niepodległości w nowej siedzibie galerii otwiera się indywidualna wystawa Martyny Czech, laureatki ubiegłorocznego Grand Prix na Bielskiej Jesieni. Wieczór szykuje się emocjonalnie, jak deklaruje autorka: “Sztuka nie jest dla mnie formą terapii, gdyż opowiadam o rzeczach nie do wyleczenia (pewne konflikty ciągnąć można bez końca)”.

Martyna Czech

Martyna Czech

Warszawa

W stolicy jak zwykle dużo się dzieje – już od poniedziałku można wybrać się na wernisaż, i to podwójny, w Zachęcie. Makroformy to obszerna prezentacja twórczości Jacka Damięckiego, architekta, autora koncepcji synkretyzmu topologicznego, który w ramach swojej praktyki architektonicznej łączy elementy pochodzące z różnych dyscyplin. Jak mawia: “Architektura to dyrygowanie kosmosem, a nie rozstawianie dupereli / mebli w krajobrazie”. Na wystawie będzie można zobaczyć zarówno jego archiwalne realizacje (jak Ścisłe Centrum Warszawy, Miasto binarne Warszawa – Łódź, Warszawa XXX, Basen topologiczny). Drugim zaplanowanym na ten dzień wydarzeniem jest otwarcie wystawy Kaligrafie społeczne, poświęconej strategiom artystycznym tzw. współczesnych miejskich nomadów, autorów pochodzących z regionów o muzułmańskich tradycjach, lecz żyjących w zachodnim kręgu kulturowym.

W najbliższą środę zapraszamy na organizowany przez SZUM panel dyskusyjny pod hasłem Sztuka protestu, który odbędzie się w Galerii Salon Akademii (startujemy o g. 18:00!). Wraz z naszymi gośćmi: Bogną Świątkowską (Fundacja Bęc Zmiana), Jankiem Simonem (Szalona Galeria) i Waldemarem Tatarczukiem (Galeria Labirynt) zastanowimy się, co w kontekście ostatnich miesięcy oznacza to hasło. Jak mogliśmy się przekonać, zarówno polskie instytucje artystyczne, jak i samo środowisko, do otwartego protestu skore raczej nie są – nie licząc kilku nazwisk dyżurnych kontestatorów. Co jakiś czas na Facebooku zawrze i skoczy ciśnienie na zaangażowanie, ale kończy się to na kilku memach.  Może jednak to jedynie pozory i bunt w środowisku sztuki nabierze rozmachu? Tylko przeciwko czemu i komu protestować? Jak i z kim budować sojusze? Bronić instytucji i dyrektorów, czy raczej podkreślać beznadzieję kondycji twórców, którzy w przeciwieństwie do kulturalnego establiszmentu zawsze mają pod górkę? Angażować się w protesty innych grup społecznych czy twardo obstawać przy swoim? Wspólnie maszerować pod Ministerstwo, dyskutować na ekshumowanych po raz kolejny kongresach czy jedynie lajkować, postować i szerować?

Szalona Galeria w Józefowie, fot. dzięki uprzejmości artystów

Szalona Galeria w Józefowie, fot. dzięki uprzejmości artystów

Z kolei od czwartku w MSN szaleje Szalona Galeria, mobilne centrum kultury powstałe z inicjatywy Jakuba de Barbaro, Agnieszki Polskiej i Janka Simona. W minione lato trójka artystów-animatorów wyjechała w Polskę odwiedzając małe, pozbawione dostępu do sztuki współczesnej miejscowości. To reakcja na błędy współczesnej polityki kulturalnej państwa: brak odpowiedniej edukacji w sferze kultury, deprecjonowanie roli artysty czy centralizacja instytucji kultury, która często prowadzi do wykluczenia mieszkańców wsi i małych miasteczek z obiegu kultury współczesnej. Prezentowana przez Szaloną Galerię wystawa jest próbą zdefiniowania nowego modelu polityczności w sztuce, a jej narracja zbudowana została wokół prac sugerujących możliwość istnienia systemów alternatywnych do zastanych, nie zaś krytyce sytuacji aktualnej. Przed wernisażem warto również odświeżyć sobie tekst Karoliny Plinty Krytyczka sztuki i siedem kubeczków artyzolu. Jeden dzień z Szaloną Galerią, który we wrześniu ukazał się w w naszym magazynie on-line.

Wrocław

Roland Grabkowski, Hybrydy, 2016

Roland Grabkowski, Hybrydy, 2016

Nowy magazyn “Biuro” wrocławskiego BWA ujrzał światło dzienne. Tematem aktualnego numeru jest polityka kulturalna – wpływowe postaci polskiej kultury poddane zostały ankiecie, w której dzielą się swoimi przemyśleniami i wizjami związanymi z doświadczeniem współtworzenia obrazu krajowej kultury, jej relacji z rynkiem, prawem autorskim, a także specyficznego etosu, połączonego ze sferą tego co publiczne i tworzone w interesie wspólnoty. W numerze znaleźć można znaleźć między innymi rozmowę z Sylvainem Pasqua, który jest odpowiedzialny za koordynację działań Unii Europejskiej związanych z programem obchodów Europejskiej Stolicy Kultury, Karolem Radziszewskim, m.in. o jego nowym projekcie Queer Archive Institute, czy też tekst Beaty Barteckiej Przeciwko wszystkiemu, przeciwko wszystkim. Między sztuką a aktywizmem. Polecamy lekturę.

*

W sezonie jesiennym Wrocław opanowuje Budapeszt. Obok otwartych niedawno Dzikich pól w Ludwig Muzeum i trwającego w galerii Platan projektu Jet Lag, w Faur Zsofi Galerie w miniony piątek otworzyła się wystawa Przesilenie prezentująca prace artystów związanych z wrocławskim ASP (m.in. Karolina Freino, Piotr Kmita, Andrzej Kostołowski, Anna Kołodziejczyk, Maciej Bączyk, Karolina Szymanowska) oraz kilku twórców węgierskich (Albert Adam, Sari Ember, Julia Vecsei, Aniko Herbert). Tytuł nawiązuje do przesilenia jako momentu granicznego, zjawiska związanego z destabilizacją i zmianą, zarówno w kontekście społecznym, jak i indywidualnym. Wizyta obowiązkowa!

Stopka

Zobacz też