19 – 25 czerwca

Redakcja
Maria Toboła, Schadenfreude, mat. prasowe organiztorów
19 – 25 czerwca
Maria Toboła, Schadenfreude, mat. prasowe organiztorów

Gdańsk

W oddziele Gdańskiej Galerii Miejskiej poświęconym postaci Güntera Grassa przypomniany zostanie w piątek (23.06) wczesny, plastyczny etap kariery późniejszego noblisty. Choć znany był epizod studiów rzeźbiarskich i graficznych gdańskiego pisarza na akademii sztuk pięknych w Düsseldorfie tuż po wojnie, powstałe wówczas prace rozpoznane były przez długi czas jedynie szczątkowo. W 2013 roku odnaleziono jednak duży ich zbiór schowany w düsseldorfskim mieszkaniu pisarza. Jego część zaprezentowana zostanie w gdańskiej galerii na wystawie Don’t fence me in nie tylko jako ciekawostka z biografii Grassa, ale i manifestacja specyficznego Zeitgeistu czasu tuż po II wojnie światowej.

Katowice

Sezon wystaw końcoworocznych na uczelniach artystycznych wciąż trwa – od dziś do piątku (19-23.06) będzie można wybrać się do Ronda Sztuki na publiczne obrony dyplomów studentów katowickiej ASP. Na pierwszy ogień pójdą dyplomy projektowe, następnie prace studentów grafiki i malarstwa.

Dawid Garfinikiel, Kawiarnia du Dôme na Montparnasse, Kolekcja Marka Roeflera Villa le Fleur, fot. Marcin Koniak

Po wystawie  Nie jestem już psem Muzeum Śląskie przygotowuje ekspozycję zupełnie innego rodzaju outsiderów, czyli polskich emigrantów w Paryżu początku XX wieku. Wystawa Między Montmartre’em a Montparnasse’em. Dzieła artystów z ziem polskich, działających w Paryżu w latach 1900-1939, z kolekcji prywatnych otworzy się w piątek (23.06) i opowie o małej artystycznej kolonii tworzonej w przedwojennym Paryżu przez pochodzących z terenów Polski artystów. Ze względu na współpracę muzeum z licznymi kolekcjonerami będzie to też okazja do zobaczenia wielu prac, które zazwyczaj na muzealne wystawy nie trafiają.

Kraków

Intensywny piątek (23.06) szykuje się w Krakowie. Muzealnym hitem dnia będzie przygotowane przez Andrzeja Szczerskiego w Muzeum Narodowym #dziedzictwo. Sztandarowy projekt wicedyrektora krakowskiego muzeum opierać się będzie na poddanych reinterpretacji artefaktach zgromadzonych w kolekcji muzeum. Motywem przewodnim wystawy nawiązującej do legendarnej ekspozycji Polaków portret własny, która w 1979 roku odbyła się w tym samym muzeum, będzie narodowa tożsamość, definiowana nie etnicznie, ale przez rozumiane na kilku płaszczyznach poczucie kulturowej przynależności. Kuratorowi wystawy nie można odmówić rozmachu – tytułowym hasztagiem oznaczone zostaną takie obiekty, jak mapa Australii, której najwyższy szczyt nosi za sprawą polskiego odkrywcy nazwę Góry Kościuszki, a jak czytamy w zapowiedzi – „gdyby chcieć zakreślić mapę obejmującą miejsca, w których w różnym stopniu obecna była kultura polska, musielibyśmy wskazać cały świat”.

Tego samego dnia Potencja żegnać będzie swoją dotychczasową siedzibę na ulicy Józefińskiej, w której galeria prowadzona przez trio krakowskich malarzy rezydowała przez ostatnich kilka miesięcy. W myśl hasła, że mniej znaczy więcej, Potencja, która, jak zaznaczają twórcy galerii, dysponuje obecnie najmniejszą przestrzenią wystawienniczą w Krakowie, zapełni się do granic możliwości pracami zaproszonych artystów. Nie tylko artystów zresztą – Kręcicki, Jabłońska i Polaczek do udziału w NO PROBLEM zaprosili swoich licznych przyjaciół i znajomych, galerzystów, krytyków, muzyków, ekonomistów, inżynierów… Szykuje się więc wystawa pozbawiona tematu, za to na pewno niepozbawiona atrakcji i niespodzianek.

Tymon Nogalski, Jutro zatańczyłbym na zgliszczach świata, dzięki uprzejmości galerii Widna

Bohaterem kolejnej wystawy w galerii Widna, otwieranej także w piątek (23.06), będzie Tymon Nogalski i jego mało optymistyczne wizje przyszłości. Jak mówi artysta, w dzieciństwie wyobrażał on sobie przyszłość pełną szklanych wieżowców, latających samochodów i powszechnego szczęścia, dziś widzi ją raczej w klimatach postapokaliptycznych. Nogalski nie należy do artystów, którzy swoją sztuką próbowaliby odmienić losy świata, zatem na wystawie Jutro zatańczyłbym na zgliszczach świata zobaczymy prace, które są świadectwem pogodzenia się z uzasadnionym bieżącą sytuacją geopolityczną czarnowidztwem artysty.

Również w piątek (23.06) Arek Sołtysik, fotograf samouk zaczynający od portretów, a obecnie zainteresowany głównie fotografią dokumentalną, otworzy w galerii ZPAF swoją indywidualną wystawę pod tytułem Pokolenia. Sołtysika interesują przede wszystkim kolejne pokolenia jego własnej rodziny. Prezentowany w Krakowie cykl fotografii odnosić się będzie do rodziców i dziadków fotografa oraz dzieciństwa i dorastania jego samego.

Lublin

Równie enigmatyczna co same prace Piotra Łakomego indywidualna wystawa poznańskiego artysty otworzy się w piątek (23.06) w lubelskim Labiryncie. Zatytułowanej Blady dom ekspozycji towarzyszy lakoniczna zapowiedź w formie wiersza Marcina Czerkasowa pod tym samym tytułem.

W Labiryncie odbędzie się również w weekend (23-25.06) Pierwszy Ogólnopolski Zjazd Konsorcjum Praktyk Postartystycznych. Jak się okazuje postsztuka może przybrać jeszcze wiele innych twarzy, których nie widzieliśmy na zeszłorocznej wystawie Robiąc użytek w MSN. W ramach zjazdu KPP będzie można na przykład zagrać w różnego rodzaju gry w rodzaju badmintona. Dla tych niedysponujących imponującą kondycją fizyczną przewidziana jest chociażby „konceptualna gimnastyka”. Oprócz tego w planach przewidziane są rzecz jasna liczne wystąpienia i dyskusje, jeśli zaś żadna z propozycji was szczególnie nie porwie, organizatorzy zachęcają do przejęcia inicjatywy.

Poznań

Piotr C. Kowalski, malarz znany ze swoich eksperymentów z wystawianiem obrazów na działanie różnorakich czynników niekoniecznie związanych z tradycyjnym malarstwem, otworzy swoją indywidualną wystawę w czwartek (22.06) w Centrum Kultury Zamek w Poznaniu. Będzie to efekt półrocznej rezydencji artysty w poznańskiej instytucji, którego głównym elementem będzie nowy Obraz przejściowy Kowalskiego, część serii realizowanej przez malarza już od ponad dwóch dekad. Oprócz nowego obrazu współtworzonego przez przechodzących przez wnętrza CK Zamek ludzi na wystawie znajdą się także poprzednie obrazy z serii oraz prace powstałe podczas warsztatów, które artysta prowadził w Poznaniu podczas swojej rezydencji.

Jak nie w Wenecji, to w Poznaniu – projekt wystawy Dominika Lejmana kuratorowany przez Marka Bartelika w konkursie na wystawę w polskim pawilonie co prawda przegrał, ale nie przeszkodziło to autorom w zrealizowaniu wystawy. Płot zobaczyć będzie można w poznańskim Arsenale od piątku (23.06). Tytułowa praca to instalacja wideo odwołująca się zarówno do kina strukturalnego jak i do malarstwa. Metafora płotu odnosi się z kolei do jego funkcji odgradzania, choć nieco bardziej prowizorycznego niż w przypadku muru, a także do funkcjonujących w malarskiej teorii konwencji okna (od renesansu) i siatki (od modernizmu).

Z. Sosnowski i T. Tyszkiewicz,Stałe zajście, 1978, 18,1 x 14cm

Tego samego dnia w galerii Piekary otworzy się wystawa Dama w lustrze. Strategie artystyczne kobiet w latach 70-tych XX w. Będzie to kolejna próba przyjrzenia się temu, jak neoawangardowe strategie krzyżowały się z początkami sztuki feministycznej w Polsce. Zaczerpnięty z jednego z opowiadań Virginii Woolf tytuł wystawy wskazuje na podstawowe spoiwo prezentowanych prac, którym będzie  przeglądanie się artystek w społecznym i fizycznym otoczeniu, a nierzadko też bardzo dosłowne, w obiektywie własnej kamery. Zaprezentowane zostaną dzieła dziewięciu artystek, m.in. Zofii Kulik, Jolanty Marcolli, Ewy Partum i Marii Pinińskiej-Bereś.

Szczecin

Marek Rachwalik, jeden z artystów prezentowanych swego czasu na Fantastycznej chemii w Różni został najwyraźniej powiązany z „kwasową sztuką” na stałe – w podobnej perspektywie obrazy katowickiego malarza zaprezentowane zostaną na otwieranej w środę (21.06) wystawie Toksyczne związki w szczecińskiej galerii I/DRUGA. Towarzyszyć im będzie instalacja innego przedstawiciela młodej sztuki ze Śląska, Macieja Cholewy, który pokaże na wystawie swoją paradokumentalną Historię Grzybiarza. Polecamy nie tylko miłośnikom różnego rodzaju grzybów.

Warszawa

Niecodzienna obrona dyplomu szykuje się na stołecznej akademii, gdzie swój głośny ostatnimi czasy projekt Nowacy zaprezentuje Jana Shostak. Sama prezentacja dyplomu odbędzie się nie w murach akademii, ale w sklepie Saturn w Złotych Tarasach, jutro (20.06) o godzinie 14.00. Prezentacja dyplomu Shostak zbiega się w czasie ze Światowym Dniem Uchodźcy nowaka, którego celebrację uświetni prezentacja dyplomowych filmów artystki na wystawionych w sklepie telewizorach.

Równie niespodziewany co widok prac Shostak w centrum handlowym jest też powrót Czułości. Ostatnimi czasy można było tam natrafić na urządzane od czasu do czasu koncerty, ale już w czwartek (22.06) w Czułości odbędzie się pierwsza od dłuższego czasu wystawa. Swoje nowe fotografie pokaże na niej Janek Zamoyski. Koncentrować się one będą na obrazach miasta, któremu artysta przypisuje pewne cechy naturalne. Przy okazji Zamoyski eksperymentuje z samym medium – wystawa Bez Tytułu powstaje we współpracy z konserwatorem, który swoimi działaniami „umuzealni” prace Zamoyskiego.

Współtwórczyni duetu Cipedrapskuad i jedna z przodowniczek zwrotu kulinarnego w sztukach wizualnych, Maria Toboła, otworzy w czwartek (22.06) swoją nową, kuratorowaną przez Tomka Pawłowskiego wystawę w Stroboskopie pod tytułem Schadenfreude. Po sosie czosnkowym i kebabach Toboła postanowiła skoncentrować się na glutaminianie sodu, potraktowanym tu jako metafora potransformacyjnych aspiracji Polaków. Nowa praca dedykowana przestrzeni stroboskopowego garażu nawiązywać będzie do popularnych w teleturniejach z lat 90. nagród w rodzaju rocznego zapasu Vegety.

Stanisław Fijałkowski, 6.V.2017, 2017

Imponujący, przynajmniej ilościowo, przegląd współczesnej abstrakcji zaprezentuje w czwartek (22.06) Fundacja Stefana Gierowskiego. Wystawa Co z tą abstrakcją? to autorski projekt samego nestora polskiego malarstwa abstrakcyjnego. Odpowiedzią na nurtujące Gierowskiego pytanie będzie prezentacja prac aż 70 (!) artystów, przedstawicieli kilku generacji. Siłą rzeczy znajdą się więc wśród nich zarówno artyści dobrze znani szerokiej publiczności, od Leona Tarasewicza po Cyryla Polaczka, jak i nazwiska znane prawdopodobnie jedynie najzagorzalszym fanom tekstów Bożeny Kowalskiej.

Twórczość Tomasza Ciecierskiego z pozoru nie ma wiele wspólnego z dorobkiem Jarosława Kozłowskiego, jednak na otwieranej w piątek (23.06) wystawie w Fundacji Profile zdecydowano się połączyć twórczość obu artystów. Pretekstem do tego zestawienia jest łączący malarską twórczość Ciecierskiego i konceptualne prace Kozłowskiego element archiwalny. Na Archiwa sztuki składają się więc dwie monumentalne instalacje obu artystów: Archiwum obrazów Ciecierskiego oraz Archiwum czasu Kozłowskiego. Archiwum zbierane przez Ciecierskiego przez trzy dekady z okładem obejmuje zarówno materiały dotyczące jego własnych prac, jak i dokumentacje różnego rodzaju obecność twórców wizualnych w kulturze – od pocztówek po zdjęcia tabliczek z nazwami ulic upamiętniającymi artystów. Archiwum Kozłowskiego to z kolei praca dotycząca ważnego w twórczości tego artysty tematu czasu, złożona z gromadzonych przez ponad 25 lat budzików.

Pierwsza w Polsce wystawa brazylijskiej artystki Laury Limy otworzy się również w piątek (23.06) w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski. Osią ekspozycji Pokój i pół, której tytuł bazuje na dwuznaczności portugalskiego „quarto”, oznaczającego jednocześnie czwórkę oraz pokój, będą prace wykorzystujące architekturę i na różne sposoby zmieniające zwyczajowe odczuwanie przestrzeni. Kolejne pomieszczenia zaaranżowane będą w sposób nasuwający skojarzenia z logiką snu lub dziecięcych fantazji, kreujące surrealne sytuacje lub konstruujące w galerii np. atmosferę nocnego klubu.

W obchody Roku Awangardy włącza się także Austriackie Forum Kultury, gdzie w piątek (23.06) otworzy się wystawa Wobec polityki. Prezentować ona będzie prace kilkorga klasyków neoawangardy oraz ich dzisiejszych kontynuatorów, koncentrując się na tym, jak mimo formalnych zmian zachodzących w sztuce od czasów pierwszej awangardy aktualny pozostaje ówczesny etos zaangażowania i eksperymentu. Na wystawie znajdą się prace artystów z Polski, Austrii, Belgii i Węgier, m.in. Józefa Robakowskiego, duetu Czekalska i Golec oraz Josefa Straua. Równie zróżnicowany co zestaw artystów będzie także przekrój podejmowanych przez nich zagadnień politycznych, od telewizyjnej manipulacji w czasach komunizmu po krytykę posthumanistyczną. Tydzień później projekt zaprezentowany zostanie także w Instytucie Polskim w Budapeszcie, w tamtejszej Galerii Platan, pod tytułem Passages of Neo-Avant Garde.

Alex Webb, Bombardopolis, Haiti, 1986. © AlexWebb

Wystawę związanego z agencją Magnum fotografa Alexa Webba prezentować będzie od piątku (23.06) Leica 6×7 Gallery. Zatytułowana po prostu Wybór prezentacja prac Webba opierać się będzie na wyborze fotografii dokonanym wedle własnego uznania przez samego fotografa. Obejmie  ona kolejne etapy kariery pochodzącego z San Francisco dokumentalisty, począwszy od lat osiemdziesiątych po lata dwutysięczne, a więc już po kluczowej dla Webba wyprawie na Haiti, po której porzucił on fotografię czarnobiałą na rzecz barwnej.

Ostatnia z piątkowych propozycji w Warszawie to wystawa Tomasza Saciłowskiego CLFN w Miejscu Projektów Zachęty. Będzie to kolejny projekt, w którym Saciłowski eksperymentuje z technikami fotograficznymi, wykorzystując obrazy znalezione oraz fotograficzne odpadki. Z nich artysta tworzy dopieszczone formalnie przedstawienia przyrody. Wystawa będzie również dostosowana do przestrzeni MPZ – obok prac regularnie zawieszonych na ścianach znajdą się na niej też realizacje w formie zasłon przysłaniających okna galerii oraz wydruku zawieszonego w miejscu kotary na klatce schodowej.

Częścią programu towarzyszącego trwającej w Królikarni wystawie Relacja Warszawa-Zakopane był majowy plener w Tatrach przeznaczony dla warszawskich artystów. Efekty prac wyłonionych w otwartym naborze artystów, wśród których znaleźli się m.in. Agnieszka Brzeżańska i Piotr Urbaniec, zobaczyć będziemy mogli nad Morskim Okiem, tyle że tym warszawskim, na Mokotowie. Najbardziej spektakularną akcję pod tytułem Brave or Stupid przygotowali wspólnie Katarzyna Krakowiak, Piotr Urbaniec i Grzegorz Stefański, którzy zainspirowani tatrzańskimi kozicami wykonają performans na stojącym przy parku 17-piętrowym bloku. Czy artyści dorównują kondycją kozicom przekonamy się w sobotę (24.06).

Paralele w twórczości i biografiach Józefa Robakowskiego i Marka Piaseckiego prześledzi nowa wystawa w galerii Asymetria, zatytułowana Przełamywanie fotografii. Obaj reprezentujący pokolenie dorastające i w trakcie i tuż po drugiej wojnie światowej, doświadczyli zachwiania się wcześniejszego porządku i przybierającego różne formy wydziedziczenia. Obaj również wcześnie zaczęli eksperymentować z tradycyjną i bezkamerową fotografią – Robakowski w sierocińcu, w którym dorastał pod okiem swojej matki, zatrudnionej tam jako nauczycielka, Piasecki w sanatorium, do którego trafił prosto z więzienia w okresie stalinizmu. Jak doświadczenia te przełożyły się na stosunek obu artystów do obrazu fotograficznego zobaczyć będzie można od soboty (24.06).

Wrocław

Audytorium Wydziału Chemii
Uniwersytetu Wrocławskiego, materiały prasowe Przeglądu Sztuki SURVIVAL

Piętnasta edycja Przeglądu Sztuki Survival rozpocznie się we Wrocławiu w najbliższy piątek (23.06). Hasłem tegorocznej edycji jest Rozwarstwienie, przez którego pryzmat w sensie architektonicznym, gospodarczym i społecznym analizowana ma być historia Wrocławia. Punktem wyjścia dla refleksji nad tożsamością i przemianami Wrocławia będzie budynek Audytorium Wydziału Chemii Uniwersytetu Wrocławskiego, modernistyczny pawilon z lat 60., w którym odbywać się będzie festiwal. Budynek ten pozostaje nieczynny od lat, jednak zachował dzięki temu niemal wszystkie elementy kompleksowo projektowanego wraz z samą bryłą wyposażenia. Tego szczęścia nie miało znajdujące się tuż obok, bliźniacze Audytorium Matematyki, „wyczyszczone” podczas renowacji. Jednym z kluczowych zagadnień tegorocznego festiwalu będą więc również losy naszego modernistycznego dziedzictwa.

Pierwsza duża retrospektywa Magdaleny Abakanowicz zaprezentowana zostanie w ten weekend (23-25.06) we Wrocławiu. Ślady istnienia przygotowane zostały przez Fundację All That Art! Wrocław, Biuro Wrocław 2016, European ArtEast Foundation London we współpracy z zajmującą się spuścizną rzeźbiarki Magdalena Abakanowicz Studio. Główna część wystawy mieścić się będzie w w Galerii Dworcowej na Dworcu Wrocław Główny, fragmenty zostaną zaprezentowane również w innych przestrzeniach na terenie miasta. Obejmie ona ponad sto prac, rzeźb i rysunków, pochodzących z prywatnych zbiorów artystki. Retrospektywę kuratorują Maria Rus Bojan oraz Mariusz Hermansdorfer, wieloletni dyrektor wrocławskiego Muzeum Narodowego, a prywatnie przyjaciel i współpracownik rzeźbiarki.

***

Amsterdam

Edward Krasiński, Devidoir, 1970, fot. Eustachy Kossakowski, © Anka Ptaszkowska i archiwum Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, dzięki uprzejmości Pauliny Krasińskiej i Fundacji Galerii Foksal

Wszystko wskazuje na to, że Edward Krasiński na stałe wchodzi do europejskiego kanonu. Po dużej wystawie w Tate Liverpool, kolejną przekrojową retrospektywę artysty pokaże Stedelijk Museum. Otwierana w piątek (23.06) wystawa zatytułowana po prostu Edward Krasiński powstaje we współpracy z Tate Liverpool i współkuratorowana jest przez Leontine Coelewij i Kasię Redzisz. Przy okazji wystawy w Stedelijk dorobek Krasińskiego prezentowany będzie przede wszystkim w kontekście zajmujących poczesne miejsce w kolekcji muzeum minimalizmu i sztuki konceptualnej.

Berlin

W swojej drugiej, berlińskiej siedzibie, galeria Assembly otworzy w piątek (23.06) wystawę Jarka Jeschke zatytułowaną Heartburn. Tytułowy cykl obrazów to efekt podróży malarza na Kubę, chociaż raczej nie znajdziemy w nich zachwytów egzotycznym pejzażem, a raczej dość ponure, czarnobiałe migawki. Ich uzupełnieniem będzie drugi cykl prezentowany na wystawie, zatytułowany 80’s i odnoszący się do atmosfery Polski czasów stanu wojennego, w którym artysta dorastał.

Stopka

Zobacz też