21.10.2016

We własnym domu? Warszawa w Budowie 8

Anna Cymer
Krzysztof Eberle, Bez tytułu, Kraków, 2015
We własnym domu? Warszawa w Budowie 8
Krzysztof Eberle, Bez tytułu, Kraków, 2015
Tegoroczna odsłona jednego z ważniejszych projektów Muzeum Sztuki Nowoczesnej i Muzeum Warszawy, czyli festiwalu Warszawa w Budowie, jest pod kilkoma względami wyjątkowa. Przede wszystkim jak nigdy dotąd dotyczy naprawdę każdego.

Gdy w 2012 roku festiwal Warszawa w Budowie piętnował dewastację przestrzeni publicznej przez reklamy można było powiedzieć, że temat interesuje garstkę estetów; rok później kuratorzy analizowali rolę architekta we współczesnym świecie – a przecież teoretycznie zwykły zjadacz chleba z przedstawicielem tego zawodu nie miewa osobistego kontaktu. W tym roku temat WWB dotyczy jednak każdego, bo koncentruje się wokół spraw mieszkalnictwa.

Warszawa w Budowie od początku istnienia była projektem interdyscyplinarnym – choć dotyczy architektury i przestrzeni, pokazuje je zawsze w kontekście społecznym, ekonomicznym, politycznym.

Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji – brzmi tytuł tegorocznej edycji Warszawy w Budowie. A kluczowym słowem jest tu „transformacja”, bo festiwalowa wystawa oraz cykl wydarzeń jej towarzyszących mają badać różnego rodzaju przemiany w środowisku mieszkalnym – od czysto formalnych, architektury czy wystroju wnętrz, przez urbanistyczne (od blokowiska do deweloperskiego osiedla grodzonych „dworków” na przedmieściach), po ekonomiczno-polityczne. Kuratorzy wystawy owo hasło przewodnie rozumieją szeroko – choć pewną umowną cezurą jak zawsze jest tu rok 1989, jednak związana z mieszkalnictwem transformacja ma ich więcej. Ważne przemiany zaczęły się w latach 80., kiedy to tracące grunt pod nogami władze PRL-u po raz pierwszy od półwiecza zaczęły dopuszczać istnienie „prywatnej inicjatywy”, w tym prywatnego budownictwa mieszkaniowego. Inną istotną datą może być rok 2006 – czas radykalnego wzrostu dostępności kredytów hipotecznych (wartość kredytów mieszkaniowych zaciągniętych w I kwartale 2006 roku była o 72 procent wyższa niż rok wcześniej!). „Każdego dnia ponad 700 Polaków idzie do banku po co najmniej 100 tysięcy złotych na zakup mieszkania” – pisała w połowie 2006 roku „Rzeczpospolita”. Klasa średnia, której najbardziej dziś dotyczą problemy na rynku mieszkaniowym zaczęła się kształtować w latach 70., gdy ekipa Edwarda Gierka postanowiła poprawić warunki życia obywateli i pokazała Polakom uroki konsumpcji. Jeszcze inną datą ważną w tym zestawieniu mógłby być styczeń 2015 roku, kiedy to nawet o kilkadziesiąt procent wzrósł kurs franka szwajcarskiego, waluty, w której kilka lat wcześniej masowo udzielano w Polsce kredytów hipotecznych. To wtedy właściwie po raz pierwszy – w obliczu bankructwa sporej liczby obywateli – pojawiła się w debacie publicznej refleksja na temat budowy sensownej polityki mieszkaniowej państwa.

Jarosław Matla, 2012
Jarosław Matla, 2012
Jarosław Matla, 2012

„Na wystawie oddajemy głos mieszkańcom” – podkreśla Tomasz Fudala z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, jeden z kuratorów ekspozycji, wokół której koncentrują się wydarzenia tegorocznej Warszawy w Budowie. I dodaje: „Choć w nazwie festiwalu pojawia się Warszawa, w tym roku patrzymy szerzej, bo sprawa mieszkalnictwa tak samo dotyczy każdego zakątka kraju”. Dlatego też w tym roku po raz pierwszy ekipa Muzeum Sztuki Nowoczesnej, która wymyśliła WWB, nawiązała współpracę z zespołem kuratorów z Krakowa. WWB 8 współtworzy Instytut Architektury, grupa odpowiedzialna m.in. za ekspozycję w pawilonie polskim na Biennale Architektury w Wenecji w 2014 roku, ale też autorzy prezentowanej w krakowskim Muzeum Narodowym w 2012 roku wystawy ZA-MIESZKANIE 2012. Miasto ogrodów, miasto ogrodzeń, badającej przemiany w architekturze, urbanistyce i planistyce, związanej z mieszkalnictwem. Instytut Architektury współtworzy też redakcję magazynu „Autoportret”, którego jesienny numer jest w całości poświęcony zagadnieniom transformacji. „Interesują nas polityczne, ekonomiczne i społeczne aspekty architektury, a mieszkalnictwo jest ich najbardziej wyrazistym odbiciem. Opowiedzenie historii polskiej transformacji przez pryzmat architektury mieszkaniowej oznaczało więc dla nas zagłębienie się w analizy polityczne i ekonomiczne, historyczne refleksje dotyczące tego okresu, konsultacje z socjologami, antropologami i ekonomistami. Rzecz jasna, bardzo zależało nam także na zbadaniu języka form architektonicznych, ale mniej interesowała nas stylistyka, a bardziej towarzyszący im dyskurs i to, co określone formy komunikują nam na poziomie społecznym i politycznym” – tłumaczy Marta Karpińska z Instytutu Architektury.

Warszawa w Budowie 8 - Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji, making of wystawy, fot. Alicja Szulc
Warszawa w Budowie 8 - Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji, making of wystawy, fot. Alicja Szulc
Warszawa w Budowie 8 - Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji, making of wystawy, fot. Alicja Szulc
Warszawa w Budowie 8 - Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji, making of wystawy, fot. Alicja Szulc

Warszawa w Budowie od początku istnienia była projektem interdyscyplinarnym – choć dotyczy architektury i przestrzeni, pokazuje je zawsze w kontekście społecznym, ekonomicznym, politycznym. Nie inaczej jest tym razem – na wystawie prace artystów sąsiadują z wynikami badań antropologów, danymi statystycznymi, wskaźnikami ekonomicznymi, wypowiedziami mieszkańców. Prezentacja WWB wykracza więc daleko poza tradycyjne pojęcie wystawy „do oglądania”. Jest naszpikowana wiedzą. Niektóre dane są ponure: nawet 60% Polaków żyje „w czarnej dziurze”: zarabiają za mało, żeby dostać kredyt i kupić mieszkanie, nie stać ich na wynajem, mają jednak za dużo, by trafić pod opiekę instytucji socjalnych; 43% z nas mieszka w lokalach przeludnionych, 10% mieszkań ma przynajmniej jedną poważną wadę (może być nią np. brak łazienki). WWB nie tylko o tym informuje. „Proponujemy zmianę perspektywy mówienia o mieszkalnictwie, pokazujemy dobre rozwiązania, wskazujemy, jakich błędów unikać, jakie pułapki zastawia na nas rynek” – tłumaczy Tomasz Fudala.

Wśród przygotowanych na wystawę prac pojawią się m.in. przygotowane przez Kacpra Kępińskiego makiety nowych osiedli, na których łatwo będzie dostrzec patologie tego rodzaju budownictwa: uniemożliwiające dostęp światła dziennego zagęszczenie zabudowy, brak zieleni (której za to mnóstwo widać w folderach reklamowych i na wizualizacjach),  niefunkcjonalne układy mieszkań, brak przestrzeni wspólnych. Sporo uwagi kuratorzy poświęcają wciąż niezaspokojonym aspiracjom Polaków, ważnej przyczynie frustracji czy finansowych kłopotów, ale i niekorzystnych zmian środowiskowych i społecznych. Bo o ile zaciąganie kredytu na zakup dizajnerskiego stolika czy ekstrawaganckiego miksera wydaje się po prostu nierozsądne, to dążenie za wszelką cenę do wyprowadzki za miasto (najlepiej do domu w stylu dworkowym – to wciąż główne marzenie większości z nas) generuje całą masę różnego rodzaju problemów. Uzależnienie od samochodu ma skutki przyrodnicze (zanieczyszczenie powietrza, korki, problemy z parkowaniem), suburbanizacja generuje wydatki publiczne (to miasto musi zapłacić za budowę na nowych peryferyjnych osiedlach wszystkich instalacji czy dróg), życie w odseparowanym od świata ogrodzonym osiedlu domków zrywa więzi społeczne.

 

Michał Januszaniec, Ewa Hevelke, Józefosław, kadr z filmu Mały biały domek, 2016
Michał Januszaniec, Ewa Hevelke, Osada Gencz, kadr z filmu Mały biały domek, 2016
Michał Januszaniec, Ewa Hevelke, Komorowice, kadr z filmu Mały biały domek, 2016

Żadne z tych zagadnień nie jest niczym nowym, dyskutuje się o nich od lat, jednak efektów tego na razie nie widać. Sporo uwagi za to poświęcają im artyści – i ich prace będzie także można zobaczyć na wystawie. „Interesowało nas podejście, które nie ogranicza się jedynie do komentarza będącego estetyczną oceną tego, jak mieszkamy, gdyż nie ma nic odkrywczego w stwierdzeniu, że często brzydko. Wartościowe są dla nas prace, poprzez które możemy zrozumieć procesy bezpośrednio determinujące formy naszych mieszkań, a także aspiracje, których wyrazem są określone style mieszkania” – objaśnia Szymon Maliborski z Muzeum Sztuki Nowoczesnej, jeden z kuratorów wystawy. Pokazane zostaną m.in. prace Zorki Wollny, Jakuba Woynarowskiego, Marioli Przyjemskiej, Rafała Bujnowskiego, Natalii Dołgowskiej, Jarosława Kozłowiskiego. A także fotografów, m.in. Wojciecha Wilczyka, Nicolasa Grospierre’a, Krzysztofa Eberle, Jędrzeja Sokołowskiego.

Każdy z dotykanych przez kuratorów problemów w kolejnych odsłonach WWB jest niezwykle ważnym elementem naszej rzeczywistości, który trzeba przedyskutowywać, uczyć się zrozumieć, naprawiać. Jednak żadna z dotychczasowych ekspozycji nie była tak ważna dla debaty publicznej, jak obecna.

Wystawa – główne wydarzenie Warszawy w Budowie – jest nietypowa także ze względu na swoją formę. Scenografia ekspozycji każdej z edycji festiwalu przygotowywana jest przez architektów i stanowi ważny element całego przedsięwzięcia: „Warszawa w Budowie ma promować wiedzę o architekturze – to ważne, aby i architekci mieli tu swój głos. Stąd oddanie w ich ręce części wystawy, współpraca z nimi przy jej budowaniu. Ich spojrzenie jest tak samo ważne” – podkreśla Fudala. W tym roku na jej projekt odbył się zamknięty konkurs, do którego zaproszono pięć pracowni. Wygrał krakowski BudCud, o którym Tomasz Fudala mówi, że to biuro „bardzo współczesne”, zainteresowane najnowszymi dyskusjami w architekturze. Ich pomysł na wystawę opiera się o prosty trick: do przestrzeni wystawowej wstawili ogromny dach, który jest ekspozytorem, ramą, na której prezentowane są kolejne elementy wystawy, a zarazem sam w sobie eksponatem. Architekci nadali mu bowiem formę parafrazującą rozrzeźbione dachy dworkowych domów, stanowiących stały element polskiego pejzażu. „Dach to symbol domu, jak i polskiego krajobrazu zurbanizowanego, dlatego to pod wspólnym dachem rozgrywa się ekspozycja ósmego festiwalu Warszawy w Budowie. To on jest ostateczną aspiracją każdego z nas – nawet jeśli nie chcemy się do tego przyznać” – piszą architekci z BudCud w autorskim opisie swojego projektu.

Nie jest łatwo zrobić wystawę o architekturze i urbanistyce, a jeszcze trudniej – o społecznych, kulturowych, ekonomicznych kwestiach z nimi związanych. Kuratorzy Warszawy w Budowie już nie raz pokazali, że tę sztukę – jako nieliczni w Polsce – opanowali. Sprawnie łączą prace artystów z informacjami historycznymi, danymi statystycznymi i cała masą pozornie nudnej wiedzy. Wszystko to zwykle ubierają w specjalnie zaprojektowaną scenografię, dzięki której wystawa jest nie tylko zrozumiała, ale i po prostu wizualnie atrakcyjna. Jednak sens istnienia festiwalu WWB nie ogranicza się tylko do popychania naprzód polskiego wystawiennictwa. Każdy z dotykanych przez nich problemów jest niezwykle ważnym elementem naszej rzeczywistości, który trzeba przedyskutowywać, uczyć się zrozumieć, naprawiać.Taka była wystawa o fenomenie odbudowy Warszawy, ale i jej fatalnym następstwie – reprywatyzacji, a WWB o reklamie w przestrzeni publicznej wpłynęła na lepsze zrozumienie konieczności uporządkowania polskich ulic. Jednak żadna z dotychczasowych ekspozycji nie była tak ważna dla debaty publicznej, jak obecna.

fot. Jędrzej Sokołowski

Sytuacja mieszkaniowa większości Polaków jest fatalna – jedni uwikłani są na dziesięciolecia w kredyty mieszkaniowe, inni znaczną część swoich dochodów wydają na koszmarnie drogi wynajem, pozostałych po prostu nie stać na samodzielne mieszkanie. Władze miast ukrywają przed opinią publiczną fakt budowania osiedli kontenerowych dla ubogich i zadłużonych lokatorów, a polityka mieszkaniowa została praktycznie w całości oddana w ręce nastawionych na zysk deweloperów. Polskie miasta rozlewają się na pozbawione podstawowej infrastruktury przedmieścia, a kolejne rodziny dają się nabrać na fantastyczne oferty zamieszkania w ekskluzywnym, pełnym zieleni, bezpiecznym osiedlu, które okazuje się być grupą marnej jakości domów, zasłoniętych murem przed trzypasmową szosą. Rząd Prawa i Sprawiedliwości nęci wizją programu „Mieszkanie Plus”, które ma być pierwszym wcieleniem sensownej państwowej polityki mieszkaniowej. Czy takim się okaże – trudno przewidzieć, pewne jest natomiast, że taka polityka jest Polsce po prostu niezbędna. Podobnie jak reforma planowania przestrzennego – zahamowanie procesu suburbanizacji i wyludniania się centrów miast.

Żadna z edycji festiwalu Warszawa w Budowie, choć tworzona przez placówkę zajmującą się sztuką, nie mogła być określona mianem wystawy sztuki. Tegoroczna nie jest nią szczególnie. Opracowany wspólnie przez zespoły kuratorów z Warszawy i Krakowa temat jest ze wszech miar polityczny, jest społecznie ważny i publicystycznie atrakcyjny. Oby doskonale opracowana forma wystawy stała się tylko punktem wyjścia do wielkiej debaty o tym, że zawarty w tytule WWB 8 „własny dom” w najmniejszym stopniu należy do zamieszkujących go ludzi.

Stopka

Artysta+48 Architektura, Krzysztof Arciszewski, Milena Banaszewska, BudCud, Łukasz Biederman, Rafał Bujnowski, Maciej Chodziński, Jakub Danilewicz, Norbert Delman, Natalia Dołgowska, Dworek Polski, Krzysztof Eberle, Natalia Fiedorczuk, Małgorzata Goliszewska, Nicolas Grospierre, Daniel Gutowski, Ewa Hevelke, Łukasz Izert, Michał Januszaniec, Leszek Jasiński, JEMS Architekci, jojko+nawrocki architekci, Andrés Jaque/Office for Political Innovation, Paweł Jaworski, Szymon Kobyliński, Justyna Koeke, Bartosz Kokosiński, KontrPlan/Katarzyna Czarnota i Radosław Stoliński, Jarosław Kozłowski, Łukasz Kniter, KWK Promes Robert Konieczny, Artur Malewski, Jarosław Matla, Kuba Maria Mazurkiewicz, Medusa Group, Michalina Musielak, Palce Lizać/Barbara Nawrocka i Dominika Wilczyńska, Pracownia Architektury Głowacki, Mariola Przyjemska, Raster, Maciej Rawluk, Łukasz Skąpski, Jędrzej Sokołowski, Szymon Szewczyk, Klementyna Świeżewska, Underconstructed/Agata Pankiewicz i Marcin Przybyłko, Wojciech Wilczyk, Zorka Wollny, Jakub Woynarowski, Krzysztof Zieliński
WystawaWarszawa w Budowie 8 - Wreszcie we własnym domu. Dom polski w transformacji; Organizatorzy festiwalu i współorganizatorzy wystawy: Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie, Muzeum Warszawy; Produkcja wystawy: Muzeum Warszawy – Joanna Trytek, Julia Missala
Miejscebudynek dawnej drukarni przy ul. Nowogrodzkiej 84/86, Warszawa
Czas trwania22.10-20.11.2016
KuratorInstytut Architektury – Dorota Jędruch, Marta Karpińska, Dorota Leśniak-Rychlak, Agata Wiśniewska, Michał Wiśniewski, współpraca: Kacper Kępiński; Muzeum Sztuki Nowoczesnej w Warszawie – Tomasz Fudala, Szymon Maliborski, współpraca: Szymon Żydek
Strona internetowawww.warszawawbudowie.pl
Indeks

Zobacz też