21.10.2016

Analiza pracy „bez tytułu” Stacha Szumskiego

Karol Komorowski
Stach Szumski, bez tytułu, akryl i aerograf na płótnie, 100 x 70 cm, 2016, detal
Analiza pracy „bez tytułu” Stacha Szumskiego
Stach Szumski, bez tytułu, akryl i aerograf na płótnie, 100 x 70 cm, 2016, detal
Co portretuje Stach Szumski? Karol Komorowski interpretuje obraz "bez tytułu".

Strumień obrazów już dawno został wdrożony, deflacja wolnorynkowego realitism[1] również – teraz my musimy zadecydować o ich rozporządzeniu, utworzyć datum i wspólny, temporalny język subiektywnego kształtowania ładunku uczuciowo-słownego w reakcji na natychmiastowość możliwości „logosu poetyckiego”[2]. Obraz, gdziekolwiek mieści się na linii rozciągniętej między abstrakcją pustki a hiperrealistyczną detalicznością, ma pretensję do uprzestrzenniania się, odżywania za każdym oglądem za sprawą fizycznej faktyczności ucieczki z ciała; dzieje się coś niepokojącego, gdy obraz posiada swój własny aparat wzrokowy; „pretensja” przestrzenna nabiera wówczas niechcianych zabarwień, trudnych do zatarcia w pamięci, nadaje i odbiera postrzeżenia, choć każda z tych twarzy to policzalny zbiór śladów. Oto natura emot-ikonek, ich smutnych momentów utraty funkcji fatycznej… funkcji graficznej.

Stach Szumski, bez tytułu, akryl i aerograf na płótnie, 100 x 70 cm, 2016

Stach Szumski, bez tytułu, akryl i aerograf na płótnie, 100 x 70 cm, 2016

Stan „zero” twarzy: dwa rozmyte punkty, trzeci – trójkątny zespół punktów wyznaczających już środek [trójwymiaru], formujący zatem jedną czarną dziurę jako twarz i to, co mówią ustanowione twarze, przechodzące jedna w drugą; twarz każdego człowieka zestawiona z kolejną, analiza utwarzowienia w celu wykonania kategorii – Szumski unaocznia kojarzenie przez mikro-wahania wewnątrz usługi „podobieństwa”. Część ta, od początku podłączona pod silnik estetyki, należy do obszaru maszyny nieświadomego, o którym cały czas mowa. Osobliwe trójkąty pojawiają się w snach nie do końca określone, lecz zakreślone wiedzą, tj. poważną „informacją”. Każda twarz zostaje upostaciowiona przez multiplikację tematu: podobnie jak „morfują się” twarzyczki, tak uwidacznia się sylwetka; płynne kształty uczłowieczone w popisie zupełnie niepoprawnie geometrycznych śladów aerograficznych, które wklejają się uproszczonym powieleniem. Zatem paste poprzedza cut (paste poprzedzane przez text) bądź artystyczne cut-out: w wypadku “bez tytułu” to zręczne upłynnianie kształtów lub kanciasty Layer Via Cut w odwróconym świecie prawdziwego malarstwa, które tu też podąża za logiką umaszynowienia. “The body is the Figure, or rather the material of the Figure”[3]. Figura jako postać nie kończy się sama, musi zostać zmuszona do [krańcowości] w akcie osiągania, ukrócania satysfakcji strukturą, bądź zabawą strukturą. Różnice skali są widoczne, lecz nieuchwytne – śledząc kontur można zrozumieć jak randomizing machine musi zostać zderzona z logiczną strukturą podobieństwa, aby otrzymać efekt maski, do której kształtu jest równana cała pierwotna twarz lub ta „możliwa-do-wyobrażenia” na podstawie szkicu. Postać nie ma twarzy, nie można mylić z nią maski {z miejscem twarzy}. Twarz zawiera się w każdej dziurze, połączenie falą światła pozwala dostrzec wzrok (widok) wszędzie: szczególnie ciekawe są w tym względzie ściany i powyginane rury. Wygląda to jak twarz, dlatego że twarz jest integralną częścią maszyny-ciała; internet udowodnił nawet twarzowość kolana, obiektu-złączenia. Dziecko nie rozumie gdzie kończą się mniejsze części: stopa, kostka, łydka, kolano, udo. Widać to w upostaciowieniu ruchomym, w kolejności sugestii figur „jedna-w-drugiej” – strumień maskarady zostaje częściowo (rozwarcie kompozycji) uchwycony, odpowiednio wykadrowany i finalnie „przedstawiony”. “It can be reduced to the head”[4]; ciało-głowa = głowa-ciało; Szumski-portrecista nie trzyma się nawet reguły indywiduum portretu, portretuje coś innego, co portretuje?

Stach Szumski – ur. 1992 r. artysta wizualny, współtwórca projektu Nomadic State, nomadycznego mikro-państwa prowadzonego wspólnie z Karoliną Mełnicką od 2015 roku. Od 2013 współpracuje z galerią V9. Absolwent Sztuki Mediów na Warszawskiej ASP pracowni Przestrzeni Malarskiej prof. Pawła Susida i Pracowni Działań Przestrzennych Mirosława Bałki. Ma na swoim koncie liczne realizacje w Polsce i na świecie (m.in. Indie, Japonia, Meksyk, Ukraina).

Karol Komorowski – ur. 1994 r. post-fotograf, filmowiec, teoretyk galerii Różnia, w latach 2012-2016 związany z warszawską Lookout Gallery, autor książek (m.in. Piszę na żywo, jak żywo?, Wypierdalaj ze sztuki).

[1] Maurizio Ferraris, Manifesto of New Realism, 2012, tłum. ang. Sarah De Sanctis, 2014.
[2] Gaston Bachelard, Surracjonalizm, 1972, [w:] Kierunki Filozofii Współczesnej Część II, wyd. II, Toruń 1995, tłum.  pol. Małgorzata Malewicz.
[3] Gilles Deleuze, Francis Bacon: The Logic of Sensation, 1981, tłum. ang. Daniel W. Smith, 2003, rozdz. 4 Body, Meat and Spirit, Becoming-Animal.
[4] Ibidem.

Stopka

Zobacz też