24.07.2015

„Czysta formalność” w Galerii Labirynt

Redakcja
„Czysta formalność”  w Galerii Labirynt
Widok wystawy towarzyszącej, na pierwszym planie: Katarzyna Przezwańska, Kula, 2014

Widok wystawy towarzyszącej, na pierwszym planie: Katarzyna Przezwańska, Kula, 2014

Od kilku lat formalizm w sztuce stopniowo przestaje być zjawiskiem marginalnym, traktowanym przez przedstawicieli progresywnych instytucji artystycznych ze słabo ukrywaną wzgardą. Na nowo zaaprobowany (bo przecież nigdy niewygasły) model sztuki wymaga nowego nazwania. Przywołuje się zatem terminy, które pojawiły się już w zachodnich mediach, jak: „nowy formalizm”, „zombie formalizm”, „neoformalizm” czy inny „co-tylko-sobie-życzysz-formalizm”. Również pojęcie plastyki – przez lata deprecjonowane – na nowo wraca do łask. Sztuka tak dalece oparta na rozwiązaniach formalnych, że wręcz autonomiczna względem swojego otoczenia, oraz unikająca opowiadania historii, wróciła do galerii publicznych. Nic dziwnego, to przecież artystyczne esperanto, najbardziej podstawowy język artystyczny, dający przede wszystkim zmysłową przyjemność i czysto estetyczną radość kontaktu ze sztuką, a zdaniem niektórych zapewniający również te najwznioślejsze, transcendentne doznania.

Małgorzata Szymankiewicz, Zestawienie, 2015

Małgorzata Szymankiewicz, Zestawienie, 2015

Jakub Czyszczoń, wszystkie: bez tytułu, 2015

Jakub Czyszczoń, wszystkie: bez tytułu, 2015

Wystawa Czysta formalność jest prezentacją zarówno najmłodszego pokolenia artystów, jak i twórców nieco dojrzalszych, w których twórczości pojawiły się interesujące tendencje formalne. Takie nazwiska jak Anna Zaradny, Jerzy Goliszewski czy Małgorzata Szymankiewicz są już rozpoznawalne. Tomek Baran, Cezary Poniatowski czy Krzysztof Mężyk całkiem niedawno zdobyli uznanie krytyków, publiczności i kolekcjonerów, natomiast Natalia Załuska, Jakub Czyszczoń czy Anna Bąk szybko podbijają wyobraźnię odbiorców. Nareszcie. Bo w XX wieku sztuka abstrakcyjna i oparta na rozwiązaniach formalnych dobrą prasę miewała w Polsce sporadycznie. Powojenne losy polskiej awangardy to krótkotrwałe przypływy i wieloletnie odpływy entuzjazmu dla sztuki formalnej. Co kilka lat fascynację zastępowało lekceważenie, a resentyment występował na zmianę z zauroczeniem. W latach 90. ten model sztuki zanikł niemal zupełnie. Preferujące go niedobitki ukryły się za grubymi murami akademii artystycznych, gdzie mogły do woli oddawać się sztuce opartej na „rozstrzygnięciach malarskich”, przez niechętnych krytyków zwanej czasem „błotem” lub „glutami”. Bardzo rzadko tę stagnację przerywały kariery artystów, którzy potrafili interesująco rozwijać model sztuki abstrakcyjnej.

Natalia Załuska, wszystkie: bez tytułu, 2014

Natalia Załuska, wszystkie: bez tytułu, 2014

Od lewej: Karolina Hałatek, Source Test, 2015; Paweł Eibel, Spektrum czarnego obrazu, 2015

Od lewej: Karolina Hałatek, Source Test, 2015; Paweł Eibel, Spektrum czarnego obrazu, 2015

Stwierdzenie: „rzeczywiście, młodzi są formalistami” z pewnością byłoby przesadą, ale na pewno można powiedzieć, że przedstawiciele tego nurtu mają we współczesnej polskiej sztuce na tyle silną reprezentację, że otwarcie ich wspólnej wystawy to dziś już niemal czysta formalność. Dosłownie i w przenośni.

Czysta formalność, widok wystawy

Czysta formalność, widok wystawy

Obok wystawy głównej w Galerii Labirynt, w tym samym czasie w Galerii Labirynt 2 zostanie otwarta prezentacja towarzysząca, na której znajdą się prace – obrazy, fotografie, teksty, dokumentacje i filmy – powstałe w ciągu ostatnich kilkunastu lat. Składają się one na wizualny esej o modelu sztuki abstrakcyjnej, o związanych z nim możliwościach, paradoksach i pułapkach, a także o tym, jak to się stało, że polski formalizm przeżył reaktywację. Nie będzie to opowieść pozbawiona humoru, nawet kpiny. Celem obu wystaw, oraz katalogu, który zostanie wydany z okazji ich otwarcia, jest rozpoczęcie dyskusji nad dzisiejszą kondycją sztuki abstrakcyjnej i, szerzej, formalnej, oraz znalezienie najbardziej adekwatnego języka, którym można o niej mówić.

Tomek Baran, od lewej: #040b37, #d6b100; 2015

Tomek Baran, od lewej: #040b37, #d6b100; 2015

Alice Gaskon, prace z cyklu The Open Work, od lewej: Unfolded (white tear), Black line, 2014

Alice Gaskon, prace z cyklu The Open Work, od lewej: Unfolded (white tear), Black line, 2014

Czysta formalność, widok wystawy

Czysta formalność, widok wystawy

Krzysztof Mężyk, od lewej: rysunki do obrazów Limes 1, Limes 2; Limes 1, Limes 2 – części poliptyku bez tytułu, 2014; Ciało 1, Ciało 2 – części poliptyku bez tytułu, 2014; rysunki do obrazów Ciało1, Ciało 2

Krzysztof Mężyk, od lewej: rysunki do obrazów Limes 1, Limes 2; Limes 1, Limes 2 – części poliptyku bez tytułu, 2014; Ciało 1, Ciało 2 – części poliptyku bez tytułu, 2014; rysunki do obrazów Ciało1, Ciało 2

Anna Zaradny, Język Wenus 1, 2013/2015

Anna Zaradny, Język Wenus 1, 2013/2015

Stopka

ArtystaTomek Baran, Anna Bąk, Filip Berendt, Izabela Chamczyk, Jakub Czyszczoń, Paweł Eibel, Alice Gaskon, Jerzy Goliszewski, Karolina Hałatek, Kornel Janczy, Tycjan Knut, Aleksandra Loska, Piotr Łakomy, Krzysztof Mężyk, Olga Mokrzycka-Grospierre, Mikołaj Moskal, Sławomir Pawszak, Cezary Poniatowski, Tomasz Saciłowski, Lena Szczesna, Małgorzata Szymankiewicz, Natalia Załuska, Anna Zaradny, Marcin Zarzeka, Rafał Bujnowski, Jarosław Fliciński, Alice Gaskon, Goro, Rafał Jakubowicz, Łukasz Jastrubczak, Adam Jastrzębski, Robert Kuśmirowski, Wojciech Łazarczyk, Przemysław Matecki, Galeria Niewielka (Maciej Kurak/Max Skorwider), Katarzyna Przezwańska, Ewa Sadowska, Łukasz Skąpski, Grzegorz Sztwiertnia
WystawaCzysta Formalność
MiejsceGaleria Labirynt w Lublinie
Czas trwania24.06-9.08.2015
KuratorMarcin Krasny
FotografieWojciech Pacewicz
Strona internetowalabirynt.com
Indeks

Zobacz też