26 lutego – 4 marca

Redakcja
Edi Hila, „Matka”, 2000, akryl, płótno, 82 x 101,5 cm. Fot. Jens Zieche. Dzięki uprzejmości Silvy Agostini © Edi Hila
26 lutego – 4 marca
Edi Hila, „Matka”, 2000, akryl, płótno, 82 x 101,5 cm. Fot. Jens Zieche. Dzięki uprzejmości Silvy Agostini © Edi Hila

Bielsko-Biała

Motywem przewodnim nowych wystaw w Galerii Bielskiej BWA, otwieranych w piątek (2.03), będzie martwa natura. W ekspozycji Powietrze i inne rzeczy potrzebne nam do życia  Jolanta Ciesielska kontynuuje swoje zmagania z klasycznymi malarskimi motywami, rozpoczęte wystawą Nie-widoki. O pejzażu współcześnie w tej samej galerii cztery lata temu. Ciesielska stawia pytanie o to, czy martwa natura nadal istnieje jako odrębny gatunek, czy też została wchłonięta przez inne sposoby obrazowania, a także o to, co pojawiające się w niej przedmioty mówią o artystach i ich stosunku do rzeczywistości. Za specyficzny rodzaj martwej natury można uznać również biomorficzne kształty Marcina Zawickiego, który zaprezentuje nowe obrazy na wystawie Wielka Kronika. Malarz rozwija w nich swoje rozważania nad przemianami materii i relacją malarskiej rzeczywistości do świata fizycznego.

Kraków

Po otwarciu monumentalnej wystawy Stanisława Wyspiańskiego Muzeum Narodowe w Krakowie szykuje nieco lżejszą propozycję. W piątek (2.03) w Gmachu Głównym muzeum otworzy się ekspozycja poświęcona historii polskiego komiksu, chronologicznie obejmująca okres od końcówki XIX wieku po współczesność. Teraz komiks! opierać się będzie na zbiorach jednego z kuratorów wystawy, Wojciecha Jamy, i zawierać będzie książki, szkice, plansze z rysunkami, jak również różnego rodzaju figurki i przedmioty związane z polskim komiksem. Wśród prezentowanych serii komisowych nie zabraknie absolutnej klasyki pokroju Koziołka Matołka, jak i nieco nowszych bohaterów, m.in. Jeża Jerzego. Kuratorzy stawiają przede wszystkim na prezentację komiksu jako dziedziny sztuki, w której odbijały się najważniejsze przemiany w polskiej kulturze XX wieku, zwracają również na niebezpieczeństwo rozproszenia archiwów autorów i związaną z tym konieczność utworzenia publicznej placówki dedykowanej komiksowi.

Łódź

W Muzeum Sztuki w Łodzi otworzy się w piątek (2.03) solowa wystawa Jimmiego Durhama Boże dzieci, poematy. Za tym enigmatycznym tytułem kryją się wykorzystywane przez amerykańskiego artystę w jego pracach zwierzęce czaszki – Durham nawiązuje do starego greckiego określenia zwierząt mianem „bożych dzieci” lub „bożych poematów”. Czaszki wykorzystywane przez Durhama pochodzą od zwierząt reprezentujących gatunki nierzadko zagrożone wyginięciem, będących jednymi z największych przedstawicieli swoich rodzin i żyjących do dziś lub w przeszłości na terenie Europy. Chcąc przekroczyć klasyczny podział na kulturę i naturę i stworzyć opowieść o międzygatunkowej wspólnocie, Durham czaszki bizona, renifera czy doga niemieckiego zestawia z odpadami współczesnej cywilizacji.

Ostrowiec Świętokrzyski

Wojtek Mazan, z serii Modeks, dzięki uprzejmości BWA Ostrowiec

Wojtek Mazan zaprezentuje w piątek (2.03) w BWA w Ostrowcu Świętokrzyskim swój nowy projekt fotograficzny zatytułowany Modeks. Tytułowy cykl Mazan zawarł w formie photobooka oraz wystawy, która nieprzypadkowo pokazywana będzie właśnie w ostrowieckim BWA – Modeks związany jest właśnie z tym miastem, a konkretnie z nieczynną od niedawna szwalnią, dzięki której znane było ono jako „zagłębie koszulowe”. Fotograf rozpoczął dokumentowanie wnętrz zakładu na chwilę przed jego likwidacją, dzięki czemu uchwycił unikalny moment, gdy opuszczone już maszyny nosiły jeszcze świeży ślad ludzkiej aktywności. Podążając za logiką produkcyjną szwalni i rozmawiając z jej pracownikami Mazan stworzył szerszą opowieść o przemianach polskiej i światowej gospodarki ostatnich kilku dekad oraz związanych z nimi kosztach społecznych.

Poznań

Retrospektywę Teresy Tyszkiewicz zaprezentuje w czwartek (1.03) poznańska galeria Piekary. Bogaty dorobek Tyszkiewicz, obejmujący między innymi performans, filmy krótkometrażowe, malarstwo, fotografię i rzeźbę, łączy tytułowy motyw – Szpilka zwykła i niezwykła. Szpilki w swoich pracach Tyszkiewicz zaczęła wykorzystywać jeszcze we wczesnym etapie swojej kariery, w Warszawie, gdzie ze swoim mężem Zdzisławem Sosnowskim współtworzyła Związek Twórców Filmowych „Remont”. Powracają one konsekwentnie w późniejszych pracach, powstających już w Paryżu, gdzie artystka wyemigrowała w 1982 roku i oprócz prac filmowych, fotograficznych i filmowych zaczęła tworzyć obrazy i obiekty. Szpilki pojawiają się w nich wszystkich jednocześniej jako metafora, element kompozycyjny i nośnik gestu artystki.

Wspomniany Zdzisław Sosnowski będzie natomiast jednym z bohaterów innej poznańskiej wystawy, otwieranej w piątek (2.03). Nawiązująca do zeszłorocznych obchodów Roku Awangardy nowa ekspozycja w Arsenale stawia na przewrotną ariergardowość. Zamiast podpinać się pod oficjalny program, Twarda Awangarda. Stażewski, Sosnowski, Bąkowski proponuje namysł nad długim trwaniem logiki awangardy, wskazując na fakt, że przy okazji oficjalnej celebracji bynajmniej nie powiedziano jeszcze ostatniego słowa na ten temat. Wystawa skupi się na awangardowym przekonaniu o nierozłączności sztuki i życia, na różne sposoby manifestującym się w twórczości trzech tytułowych bohaterów: pomnikowego nestora polskiej awangardy Henryka Stażewskiego, neoawangardowego trickstera Zdzisława Sosnowskiego oraz współczesnej postpenerskiej gwiazdy Wojciecha Bąkowskiego. Na przykładzie ich trzech stawiać będzie pytanie o aktualność i atrakcyjność wizerunku outsidera, samotnika i gwiazdora jednocześnie.

Radom

W Mazowieckim Centrum Sztuki Współczesnej Elektrownia otworzy się w piątek (2.03) retrospektywa jednego z najważniejszych polskich artystów drugiej połowy XX wieku, Jana Berdyszaka. Kuratorowane przez Tamarę Woźniak-Książek Międzywartości obejmować będą prace powstałe w całym okresie kariery Berdyszaka, od początku lat 60. do śmierci artysty w 2014 roku, koncentrując się na zasygnalizowanym w tytule wątku tematycznym. Za słowem „międzywartości” kryją się realizacje podejmujące temat relacji człowieka ze światem, sieci powiązań pomiędzy dziełem a odbiorcą.

Warszawa

Dwa punkty widzenia na Warszawę zaprezentuje otwierana w czwartek (1.03) wystawa Atypical w Pawilonie Sztuki ERGO Hestia. Dwójka fotografów, Aleksander Małachowski i Jorge Alva, przyglądać się będzie miastu, które obaj traktują nie tylko jako pole formalnych eksperymentów, ale i miejsce, z którym postanowili związać swoje kariery. Łączy ich przy tym podobna wrażliwość, mimo zupełnie innego backgroundu – Małachowski pochodzi bowiem z Polski, Alva natomiast z Salwadoru. Wystawa związana będzie poniekąd z samym miejscem prezentacji, Pawilonem Sztuki ERGO Hestii na Dolnym Mokotowie i sąsiadującym z nim opuszczonym budynkiem z lat 80. ubiegłego wieku, zaprojektowanym przez Piotra Sembrata i Janusza Nowaka.

Wolne gesty. Fot. Ula Sickle

Po drugiej odsłonie Pameli Marty Ziółek Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski kontynuuje wątek choreograficzny w swoim programie. W piątek (2.03) w Zamku otworzy się pierwsza solowa wystawa Uli Sickle, kanadyjskiej artystki polskiego pochodzenia. Wolne gesty będą wystawą choreograficzną, performowaną przez grupę tancerzy przez pięć godzin każdego dnia podczas jej trwania. Sickle w swojej praktyce koncentruje się na badaniu popkultury i wykracza poza kanon tańca współczesnego, wprowadzajac do swoich realizacji elementy kultury klubowej, tańca ulicznego i współpracując z róznymi środowiskami, jak twórcy kongijskiej sceny hip-hopowej. W Wolnych gestach artystka łączyć będzie choreografię z formatem wystawienniczym i literaturą, zapraszając do współpracy piątkę pisarzy z różnych stron świata, od Niemiec przez Indie po Chiny. Autorką jednego z opowiadań powstałych z myślą o wystawie jest też Natalia Fiedorczuk-Cieślak. Wszystkich autorów, choreografkę i performerów łączy doświadczenie dorastania w zdominowanych przez neoliberalną ideologię latach 90.

Epoce transformacji z nieco innej perspektywy przyglądać się będzie nowa wystawa w Muzeum Sztuki Nowoczesnej, czyli retrospektywa albańskiego malarza Ediego Hili. Określony mianem Malarza transformacji Hila w swoich cyklach obrazów koncentruje się przede wszystkim na dokumentowaniu uważnie obserwowanych realiów życia w Albanii po upadku reżimu Envera Hodży. Obficie czerpie przy tym z tradycji malarstwa renesansowego, którym się fascynuje, a jego rodzinne miasto Szkodra, w którym się kształcił, nosi do dziś liczne ślady swojej antycznej proweniencji. W malarstwie Hili zderzają się więc dwie rzeczywistości, nadające jego obrazom unikatowy rys. Artysta odegrał przy tym w sztuce albańskiej niebagatelną rolę jako pedagog – jego uczniami byli między innymi Anri Sala, Adrian Paci, a także Edi Rama, aktualny premier Albanii, który będąc jeszcze burmistrzem Tirany we wczesnych latach dwutysięcznych zwrócił na siebie uwagę międzynarodowej opinii publicznej doprowadzając do przemalowania tamtejszych osiedli w abstrakcyjne kompozycje kolorystyczne.

Transformacja będzie zdecydowanym motywem przewodnim piątkowych otwarć w stołecznych instytucjach. Tego samego dnia w Zachęcie otworzy się kuratorowana przez związaną do niedawna z Muzeum Współczesnym Wrocław Sylwię Serafinowicz wystawa Dzikość serca. Portret i autoportret w Polsce po 1989 roku. Składać się na nią będą prace pochodzące z kolekcji Fundacji Sztuki Polskiej ING w wyborze kuratorki, przede wszystkim malarskie portrety i autoportrety artystów. Za ich pomocą Serafinowicz opowiadać będzie o społecznej i ekonomicznej stronie transformacji, szczególną uwagę zwracając na wątek migracyjny i wpływ otwarcia granic na wyobrażenia Polaków o nich samych, a także obraz polskich migrantów w mediach zagranicznych.

Królikarnia w tym roku koncentrować się będzie na rzeźbie w przestrzeni publicznej. Serię wystaw poświęconych tej tematyce otwierać będzie Skwer Karoliny Breguły, którego wernisaż obędzie się w najbliższą niedzielę (4.02). Będzie to pełnometrażowa filmowa opowieść zrealizowana w Polsce i w Tajwanie, rozpisana na dziewięć projekcji. Ich centralnym elementem będzie niewidoczna rzeźba ukryta w zaroślach na tytułowym skwerze w niewielkim miasteczku. Tajemnicza rzeźba komunikuje się z przechodniami za pomocą dźwięków, najpierw delikatnym szumem, a następnie śpiewem. Początkowo zaintrygowani mieszkańcy z czasem zaczynają okazywać wobec niewidzialnego obiektu irytację i agresję…

Wrocław

Hubert Humka, 22 lipca 2011, Utøya

W wydanej przed kilkoma laty w polskim tłumaczeniu książce Martina Pollacka Skażone krajobrazy autor przyglądał się okiem reportera miejscom ludobójstw, po których zatarto ślady. Z perspektywy fotografa podobnego wyzwania podjął się Hubert Humka, którego wystawa Death Landscapes otworzy się w piątek (2.03) w Muzeum Współczesnym Wrocław. Humka fotografuje pozornie neutralne, sielskie krajobrazy, w rzeczywistości naznaczone krwawą przeszłością w postaci bitew czy zbrodni, odległych w czasie bądź niedawnych, jak masakra na wyspie Utøya. Każde z miejsc Humka odwiedzał z aparatem w określonym momencie, w rocznice mających tam miejsce wydarzeń.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też