12–18 lutego

Redakcja
Assaf Gruber, „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu
12–18 lutego
Assaf Gruber, „Ewidentne rzeczy”, 2018, kadr z filmu

Katowice

W katowickim Rondzie Sztuki w najbliższą niedzielę (18.02) otworzą swoją wystawę Karol Gawroński i Mateusz Rafalski, znani także jako duet Janusz Widelec. Zły bliźniak nawiązuje do popkulturowego motywu mrocznego sobowtóra, choć w przypadku Gawrońskiego i Rafalskiego ciężko rozstrzygnąć kto jest dobrym, a kto złym bliźniakiem. W prezentowanych na wystawie rysunkach roi się od genitaliów i scen dosłownego lub symbolicznego pożerania, a jak pisze kurator Maciek Cholewa: „tylko w twórczości tych artystów Pinokio, niewinna postać z bajek dla dzieci, przeradza się w perwersyjnego gwałciciela drzew, zwykła domowa kuchenka okazuje się być maszyną do pieczenia fekaliów, a nogi kota znajdują się głęboko w miejscu, które zdecydowanie nie jest do tego przeznaczone.”

Poznań

Najbliższy piątek (16.02) to dobry dzień na wycieczkę do Poznania, gdzie otworzą się równolegle trzy wystawy. W Łęctwie przekrojową wystawę solową otworzy Grzegorz Bożek, młody artysta rodem z lubelszczyzny, aktualnie mieszkający na poznańskim Łazarzu, w swoich pracach skupiony m.in. na doświadczeniu sytuacji peryferyjnych. Na Lokalnych uwagach do nerwicy i równowagi zobaczymy obrazy powstałe w ostatnich latach, odnoszące się do błahych, codziennych wydarzeń czy rozmów. Bożek konsekwentnie próbuje dowartościować w nich to, co osobiste i codzienne, odległe od wielkich wydarzeń, a wcale nie mniej od nich ważne.

Galeria 9/10 rozpocznie z kolei trzymiesięczną serię wystaw przyglądających się artystycznym parom. Na pierwszy ognień pójdzie duet Nomadic State, czyli Karolina Mełnicka i Stach Szumski z otwieraną w piątek wystawą Tourrorism all inclusive. Punktem wyjścia dla niej będzie odbyta przez artystów przed kilkoma miesiącami wycieczka do wybrzeża Synaju, nie za pośrednictwem biura podróży, a na własną rękę. Po niej powstała seria prac odnoszących się do apokaliptycznego pejzażu wybrzeża, które w wyniku zaognienia się sytuacji politycznej w Egipcie usiane jest ruinami niegdyś popularnych hoteli i szkieletami niedokończonych inwestycji.

Wera Bet, Bigger Better Deal, rysunek na papierze, 24 x 22cm, 2017, dzięki uprzejmości Assembly Gallery

W galerii Assembly tego wieczoru otworzy się natomiast solowa wystawa Wery Bet, malarki obecnie mieszkającej i pracującej w Berlinie. Na Poor speechless creatures zaprezentowane zostaną obrazy i rysunki z ostatnich kilku lat. Na przekór tytułowi prace nie mają bynajmniej sprawiać wrażenia niemych, a komunikować się z widzem czysto formalnie, za pomocą barw, kształtów i faktur, które każdy odczytywać może na swój sposób.

Szczecin

W Szczecinie zresztą ten tydzień zapowiada się również całkiem intensywnie. Jutro (13.02) w Zonie Sztuki Aktualnej otworzy się wystawa duetu Dwa Zeta, czyli Karoliny Zajączkowskiej i Sławka „Zbioka” Czajkowskiego. Będzie to kuratorowana przez Martę Genderę druga prezentacja projektu Nobody Club, który powstał w odpowiedzi na złą sytuację finansową artystów w Polsce. Nobody Club to wyraz rezygnacji i pogodzenia się z instytucjonalnym wyzyskiem i ogólną beznadzieją, który ma na celu już nawet nie zmianę sytuacji, a połączenie osób świadomych swojego niewesołego położenia.

W ramach walentynkowego zacieśniania przyjacielskich więzów międzygaleryjnych do Szczecina przyjedzie w środę (14.02) łódzka reprezentacja z galerii W Y. Drugim etapem galeryjnej wymiany będzie wycieczka w przeciwnym kierunku, ze Szczecina do Łodzi. Póki co na Obrońców Stalingradu 17 zobaczyć będzie można prace Anny Zagrodzkiej, Karoliny Wojtas i Marty Kortan, a na zakończenie wieczoru zagra Mikołaj Tkacz.

W czwartek natomiast (15.02) w Trafo otworzy się wystawa Huberta Czerepoka kuratorowana przez Monikę Szewczyk z białostockiego Arsenału. Początek będzie rozszerzoną wersją projektu pokazywanego przed kilkoma miesiącami w stołecznej Zachęcie. Składać się ona będzie z czterech instalacji wideo: pierwsza z nich zrealizowana została na terenie wykopalisk w Karahan Tepe, najstarszym znanym miejscu kultu, druga opowiada o poprzemysłowej kolejce linowej w gruzińskiej Cziaturze, trzecia o badaniach DNA pierwszych Piastów; te trzy prace znane z Zachęty uzupełnione zostaną starszym filmem Czerepoka Lux Aeterna.

Hubert Czerepok, Początek, film HD, 22.20 min, 2017, kadr. Dzięki uprzejmości Trafostacji Sztuki w Szczecinie

Warszawa

Dziś wieczorem (12.02) w Austriackim Forum Kultury otworzy się kuratorowana przez redaktora magazynu „Spike” Christiana Kobalda wystawa Podejście do czego? Znajdą się na niej prace pochodzącego z Rosji i związanego ze sceną wiedeńską Eugena Wista oraz Alicji Kowalskiej, artystki pracującej głównie z medium tkaniny, a przy okazji matki malarza Tomasza Kowalskiego, z którym w ostatnim czasie ściśle współpracuje artystycznie. Podejście do czego? koncentrować się będzie na roli nawyków w naszym życiu, przy okazji skupiając się na analizie statusu dzieła sztuki. Oprócz prac wspomnianej dwójki na wystawie znajdą się też elementy pochodzące z prac innych artystów, m.in. Tomasza Mroza i Tomasza Kowalskiego.

W piątek w Centrum Sztuki Współczesnej Zamek Ujazdowski otworzy się przekrojowa solowa wystawa Assafa Grubera, artysty pochodzącego z Izraela i związanego ze sceną berlińską. Filmy i rzeźby Grubera koncentrują się na tym, jak osobiste biografie i wyznawane przez jednostki ideologie wpływają na sferę publiczną i prywatną. Na wystawie Pogłoska w zamku istotny będzie również krytycznoinstytucjonalny wymiar prac Grubera – artysta w serii starszych prac bada relacje między instytucjami kultury a jednostkami, które zwróciły się przeciwko nim. Wśród fikcyjnych fabularyzowanych opowieści Grubera prezentowanych w Warszawie znajdzie się m.in. The Right, film opowiadajacy o starszej strażniczce pracującej w drezdeńskiej galerii, która przebywając wśród prac dawnych mistrzów marzy o tym, by resztę życia spędzić w otoczeniu awangardowych dzieł członków grupy a.r.

Zielona Góra

Po serii obrazów, na których wcielała się w role świętych, Kle Mens zdecydowanie nie stawia na skromność i tym razem wchodzi w buty częstochowskiej Czarnej Madonny. Na wystawie Błogosławiona w czerni w zielonogórskim BWA artystka kontynuować będzie rozliczanie się z własną przeszłością, a przy okazji komentować współczesną pozycję kobiet między politycznym młotem a religijnym kowadłem. Wnioskując po ikonografii, na brak zainteresowania ze strony narodowców artystka znów nie będzie mogła narzekać.

NEWSLETTER

Co piątek w Twojej skrzynce!


Stopka

Zobacz też